dagmara kasza, grusgrus, grus grus, zdjcia, fotografia przyrodnicza, uraw
wiosny dzień numer dwa
wtorek, 22 marca 2011 14:01

napisałam taki fajny wstęp, przypadkowy backspace i wszystko wymiotło - masakra! a tak było pięknie, tak się wiosennie rozmarzyłam, ech złośliwość rzeczy martwych Yell

no nic, może tym razem się uda..

zastanawiam się dlaczego tak kocham ten czas, czas kiedy żółto - zielone źdźbła z trudem przebijają się przez wilgotną ziemię.. uśmiecham się do cytrynków śmigających jak oszalałe po całym lesie, do zapachu trawy.. może dlatego, że jam człowiek wiosny, a może dlatego, że to tak blisko kwietnia, a później maja.. schylam się, klękam przed kępką mchu, kłaniam się zeszłorocznej szyszce, z uśmiechem spoglądam na skulone jeszcze pąki.. to taka chwila zadumy, w której ciężko jest zachować powagę, a uśmiech sam wdziera się na usta.. za 10.. 9.. dni kwiecień, oj będzie się działo Laughing

.. taka uśmiechnięta nakręcona ja u progu szczęścia Cool

WRÓCIŁAM, niech żyje wiosna !!!!!!!!!!!!!!!!!