| 11 - 16 marca 2008 roku |
| poniedziałek, 17 marca 2008 10:39 |
|
Kolejna wyprawa na bagna, kolejne fotki jakże inne od poprzednich. Nowe i jakże prawdziwe hasło "ciekawostka" oraz wiele wiele innych dziwnych zdarzeń. Pogoda iście kwietniowa a tu marzec na kalendarzu, słońce, burza z gradobiciem, deszcz, wiatr i chłód poranka. Tak mi się już porobiło, że na pogodę w plenerze nigdy nie narzekam, ewentualnie rzec można "niesprzyjająca" :)
Dej łan, jak to mawiają za wielką wodą, słonko i duużo wiatru .. żurawie, sikorki i całe mnóstwo śpiewającego piękna :) Cały sześciodniowy pobyt na podmokłym terenie upłynął pod znakiem leśnych wędrówek, "polowania" na żurawie i nasłuchiwania wiosny. Tam zdecydowane przedwiośnie, choć poza żurawiami przyleciały już dzikie kaczki, szalone czajki i całe mnóstwo innych ćwirków, co to nazwy nie koniecznie znam .. 13 marca - Obary, z zupełnie innej niż dotyczas strony, pieszo i bez planu, fajnie! Nietypowo jak na mnie zamieszczam kilka fotek, jak to go nazwałam, sarenka Szczepana :) Tak mi się spodobał, że nie mogę się oprzeć! Poza tym zaświadczam oficjalnie, iż żurawiny mają już pąki a gradobicie to czysty przypadek ;) Poszukiwanie słońca gdzieś między wiatrem a deszczem, może i "niesprzyjająca" ale nie odebrało to bagnom piękna a żurawiom dostojności, nie mówiąc już o krzyku. Wspaniałe miejsce !! |

