.. podejście drugie, podwójne, podzielone, srokate, Aishowe zakurzone, słoneczne, uśmiechnięte.. motocyklowe, Zacharkowe, paliwowe.. mega wyciosane - łotewer to znaczy inaczej, zupełnie.. z uwagą.. daleko, a jednak blisko, tam i już.. i nigdzie indziej.. i niech tak pozostanie..
Ihaaaaaaa!!!! tego właśnie szukałam.. tego miejsca, tych ludzi, tak! TO JEST TO !!!! .. i co najlepsze nic mnie nie boli, no dobra może odrobinkę ;) aaaa miało być tak strasznie
szersze pojęcie: to trust.. idę na to! ihaaaaa!
kilka miesięcy później
sobota, 23 lipca 2011 17:26
.. a dziś, dziś już bardziej świadoma, dziś po raz pierwszy usłyszałam, żeby cofnąć nogi za popręg, dziś była jazda próbna w PGR Bródno i powiem szczerze, że miło mnie owa jazda zaskoczyła! dziś juz bardziej świadoma, czego chcę, czego oczekuję, czego NIE CHCĘ!!! dziś potrafię już poznać, kiedy instruktor ma gdzieś a kiedy jest uważny na błędy i wymaga - logicznie wymaga.. dziś zapisałam się na jazdy dwa tygodnie na przód, 10 minut piechotką od domu.. dziś nie chcę nic więcej, dziś uśmiecham się i zabieram za książkę..
.. smacznego sianka Czarodziejko
o odnalezionym marzeniu..
czwartek, 10 marca 2011 12:16
long long time ago.. tak powinna zaczynać się ta opowieść.. zaczyna się jednak zgoła inaczej, zaczyna się TU i TERAZ, ledwie przed kilkoma dniami.. jakieś 23 lata temu, albo i dawniej.. opisać emocje.. UMIEM, pytanie: czy potrzeba? czy potrzebuję? wymienić.. UMIEM, chcę!
radość, radość, radość, spokój, radość, duma.. same takie ciepłe i puchate :)
pierwsze co przyszo mi do gowy, to że umarłam i jestem w niebie.. a jednak żyję.. i to jak !! Ina powiedziała, że "banan nie schodzi mi z ust" ..hehe uwielbiam banany!! ale CIOS !! .. się dopiero porobi, jak już się nauczę co i jak z tą jazdą konną ;) bo póki co to ZIELONO MI